Dzieje
21 sierpnia 2010
Łyżka należy do tych przedmiotów codziennego użytku, które nie mają swego wynalazcy. Posługiwanie się nią wynikło u naszych praojców z naturalnego, wrodzonego człowiekowi dążenia do usprawnień. Za pierwszą łyżkę służyła człowiekowi jego własna dłoń, później korzeń, aż wreszcie drewniane narzędzie. Łyżki polskie od późnego średniowiecza aż po wiek XVIII, stanowiły cenną rzecz, pilnie strzeżoną przez właściciela. Srebrne, pozłacane, były prawdziwymi dziełami sztuki, dzięki rzeźbionym ornamentom, wykonanym u nasady czerpaka. Często wśród nich umieszczano herb oraz inicjały właściciela. Kształt łyżek ulegał pewnym zmianom. W XVI i XVII wieku, modne były łyżki o czerpakach szerokich a płaskich, wygodne do potraw typu kapusta czy kasza, ale nieprzydatne do zup. Trzonki tych łyżek były proste i na końcu ozdobione rzeźbą. W wieku XVIII, popularne stały się czerpaki okrągłe i głębokie. Żadnej mody nie przestrzegano zbyt skrupulatnie. Tym bardziej, że cenne łyżki przechodziły z pokolenia na pokolenie. Mieszczanie w XVII i XVIII wieku, używali łyżek drewnianych, bukszpanowych i bukszpanowych trzmieliny. Chłopi posługiwali się łyżkami własnej roboty. W XIX wieku, rozpowszechniły się łyżki blaszane i platerowane. Perfumy swoją nazwę wzięły od “per fumum”, co znaczy “przez dym”. Pierwszą, bowiem postacią perfum był dym kadzidlany, który towarzyszył obrzędom religijnym. Druga postacią perfum były wonne maści, używane do smarowania ran i balsamowania zwłok. Maści te przyrządzano z soków aromatycznych ziół i świeżych oliwek. Umiejętność produkowania pachnideł pojawiła się w Grecji i Rzymie. Opierały się one na surowcach pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. Rośliny dawały swoje wonne oleje, zawarte w kłączach, liściach i kwiatach. Zwierzęta dostarczały pachnideł wydzielin swoich gruczołów. Najczęściej zapachy roślinne łączono ze zwierzęcymi i w ten sposób powstawały kompozycje zapachowe. W Polsce lubowano się w perfumach. Ci, których nie było stać na zakup prawdziwych pachnideł, nacierali ubranie macierzanką lub werbeną, aby przesiąkło zapachem tych ziół. Wielkie damy używały w XVII wieku bardzo drogich perfum importowanych. W XX wieku chemia syntetyczna dała nam piękne, utrwalone zapachy. W dzisiejszych czasach stają się one coraz tańsze i są dostępne dla każdego.
» Kategorie: Historia | » Tagi: codzienny, dzieje, dzieło, pilny, rzeźba, średniowiecze, sztuka, służba, użytek, wykonanie, łyżka
Dzieje kształtowania się historii wychowania
4 sierpnia 2010
Przyczyną opublikowania pierwszych polskich podręczników pedagogicznych było powstanie seminariów nauczycielskich, w drugiej połowie dziewiętnastego wieku. To był właśnie czynni wymuszający przygotowanie podręczników do historii wychowania. Pierwsze podręczniki i ich wydanie zależało od zaborczych decyzji. Były one wzorowane na podręcznikach niemieckich. Bez względu na okoliczności powstania Niemcy byli najlepiej przygotowani z historii wychowania. Smutno było wzorować się zaborcach, którzy niejako tłamsili rozwój naszej nauki, ale z drugiej strony polscy pedagodzy mieli przetartą drogę do rozwoju późniejszej nauki jak również mieliśmy obszerniejszą wiedzę. Pierwszymi autorami podręczników byli nauczyciel, dyrektorzy seminariów nauczycielskich. Współpracowali oni z uniwersytetem lwowskim jak również w Jagiellońskim w tym zaborze gdzie powstały pierwsze podręczniki, czyli w zaborze austriackim. Podręczniki te były wydawane w drugiej połowie XIX wieku, w czasie autonomii galicyjskiej. Była tam możliwość funkcjonowania seminariów nauczycielskich. Korzystano też z opracowań historii filozofii, ja i z prac przygotowywanych przez historyków kościoła. Pierwszy profesjonalny podręcznik napisał Stanisław Kot. Toruńska pedagogika ma korzenie lwowskie i jest związana z osobą Kazimierza sosnickiego. W jego biografii możemy wyróżnić trzy etap, które wiążą się kolejno z trzema miastami: Lwowem, Toruniem jak również z Gdańskiem. Kazimierz Sośnicki był lwowianinem z urodzenia. Tam zdobył wszystkie stopnie naukowe, tam też rozpoczął działalność nauczycielską oraz jako wykładowca uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, którego był absolwentem. Podkreśla się, ze Sośnicki był uczniem Kazimierza Twardowskiego, który był twórcą filozoficznej szkoły lwowsko- warszawskiej. Sośnicki podkreślał, że być uczniem Twardowskiego oznaczało być rzetelnym, odpowiedzialnym oraz wymagającym i aktywnym człowiekiem. Sośnicki nauczył się też od swego mistrza precyzyjnego i jasnego wyrażania się. Pod jego kierunkiem przygotował też pracę doktorską. Pragnął jednak rozpocząć działalność pedagogiczną. Do tego zachęcał go również Twardowski. W 1933 roku stworzył pracę dotycząca teorii wychowania państwowego, państwowego rok później uzyskał stopień doktora habilitowanego. To oznaczało, że mógł rozpocząć wykłady z pedagogiki. W swojej pracy habilitacyjnej użył dwóch pojęć; a mianowicie etos i kolizja. Kolizja oznaczała konflikt, a etos, który wprowadził to etos grupowy, moralny i państwowy. Mówił o rodzajach relacji, które regulują funkcjonowanie jednostki i jej relacje do innej jednostki.
» Kategorie: Historia | » Tagi: austriackie, dzieje, galicja, Historia, kształt, nauczycielskie, podręczniki, seminaria, wychowanie