Dom i Gustaw
12 września 2010
Niezwykle istotną rolę dla Grudzińskiego odgrywa książka Fiodora Dostojewskiego pod tytułem “Zapiski z martwego domu”. Dostaje ją od Natalii Lwowej. Dla obu bohaterów, wstrząsające jest to, że między nimi a Dostojewskim nie było żadnej przerwy w prześladowaniu ludzi przez Związek Sowiecki. Los przepełniony cierpieniem stał się już czymś naturalnym. Książka wywołuje w nim sprzeczne uczucia, kocha i nienawidzi jednocześnie. Zapiski uświadamiają mu, ze nie najgorszy jest w więzieniu głód, ale poczucie świadomości, jakie jest nasze życie. Jej przeczytanie to zdarzenie się z bolesnymi realiami. Pojawia się refleksja nad ludźmi, którzy już odeszli, praktycznie nie ma przerwy w umieralności więźniów. Zapiski dają również nadzieję, pogodzenie się z tym, że męka i cierpienie nie spotyka tylko ich. Ze względu na prześladowania, Rosja jest martwym domem i ta świadomość sprawia, że Natalia czuje się osobą wojny. Przedstawiona jest również działalność “kawecze” zajmującego się szerzeniem kultury. W obozie działała biblioteka, którą prowadził Kunin, jednak były tam tylko książki komunistyczne. Kunin przygotowywał również przedstawienia. W ich przygotowanie chętnie angażowali się więźniowie, była to dla nich rozrywka i chwila zapomnienia. Szczególne wrażenie wywarło przedstawienie “Wielki Walc”, które było poprzedzone filmem sowieckim i pieśniami ku czci Stalina. Walc ukazywał raj utracony w poprzedniej epoce. Szczególnie lubiany przez więźniów był Wsiewołod, którego “cyrk”, czyli pokaz tatuaży rozbawiał więźniów i pozwalał zapomnieć o bólu. Przedstawiona jest historia Kostylewa, który był studentem Akademii Morskiej Jego wielką pasją były książki, uwielbiał literaturę francuską, gdyż odkrywała przed nim bajeczny świat. Aresztowanie właściciela wypożyczalni książek Bergera pociągnęło również Kostylewa, który często go odwiedzał Śledztwo Kostylewa, ukazuje metody traktowania więźniów podczas przesłuchania. Katowanie przez prześladowców do nieprzytomności, pozbawieni prawa załatwiania potrzeb fizjologicznych, popadali w skrajne załamanie psychiczne. Prześladowani, po nocach zaczynali wierzyć, że popełnili zbrodnię i bez sprzeciwu podpisywali gotowy akt oskarżenia przeciwko sobie Kostylew przed każdorazowym odwiedzeniem ambulatorium opalał rękę w ogniu, by nie pracować, był to swego rodzaju bunt przeciw zniewoleniu, swoisty manifest człowieczeństwa. Każdy sposób był dobry do obrony. Tuż przed odwiedzinami matki Kostylewa, postanowiono odesłać go do innego obozu, w akcie rozpaczy poparzył się wrzątkiem i zmarł w męczarniach w trupiarni.
» Kategorie: Kultura | » Tagi: cierpienie, gorszy, los, natura, przepełnienie, realia, świadomość